Jak dbać o brodę: kompletny poradnik

Broda to nie fryzura, o której można zapomnieć. Włos na twarzy jest grubszy niż ten na głowie, a skóra pod nim produkuje mniej sebum, niż potrzeba, żeby utrzymać go miękkim. Zostawiona sama sobie broda robi się sucha, łamliwa i swędząca, a skóra pod nią zaczyna się łuszczyć. Rutyna poniżej zajmuje jakieś trzy minuty dziennie.

Myj ją, ale nie szamponem do włosów

Zwykły szampon jest zaprojektowany tak, żeby usuwać sebum ze skóry głowy, która produkuje go pod dostatkiem. Skóra twarzy — nie. Używaj dedykowanego szamponu do brody raz lub dwa razy w tygodniu; częściej tylko wtedy, gdy pracujesz w kurzu albo dymie. Zmocz brodę ciepłą wodą, rozetrzyj niewielką ilość w dłoniach, wmasuj we włos i w skórę pod nim, potem spłucz.

Między myciami wystarczy przepłukanie ciepłą wodą.

Olejek to nie dodatek

Olejek do brody to produkt, który zmienia najwięcej. Robi dwie rzeczy naraz: odżywia skórę pod brodą — i to właśnie kończy swędzenie — oraz otacza włos, co kończy łamliwość.

Nakładaj na wilgotną brodę po myciu albo na suchą rano. Kilka kropli na dłoń, rozgrzać między rękami, wetrzeć najpierw w skórę, potem we włos. Następnie rozczesz, żeby dotarł do każdego włosa, a nie tylko do wierzchniej warstwy.

Ile: trzy–cztery krople na krótką brodę, sześć–osiem na długą. Jeśli broda wygląda na tłustą, dałeś za dużo.

Balsam do formy, olejek do kondycji

Wiele osób traktuje olejek i balsam jako alternatywy. Nie są. Olejek odżywia, balsam trzyma. Balsam zawiera masła i wosk, więc zamyka nawilżenie i daje lekką kontrolę nad niesfornymi włosami — przydaje się, gdy broda jest już na tyle długa, że ma własny kierunek.

Jeśli używasz obu, najpierw olejek, potem balsam.

Czesz codziennie

Grzebień albo szczotka robią więcej niż porządek. Ściągają produkt z powierzchni w głąb, do skóry, unoszą włos, dzięki czemu broda wygląda na gęstszą, i z czasem uczą ją kierunku. Naturalne włosie działa lepiej niż plastik, bo nie elektryzuje.

Przycinaj według planu, nie pod wpływem impulsu

Co cztery–sześć tygodni zdejmij rozdwojone końcówki i wyczyść linię szyi. To właśnie linia szyi jest miejscem, w którym domowe brody wychodzą źle: powinna przebiegać mniej więcej dwa palce nad jabłkiem Adama, łukiem, a nie prosto wzdłuż żuchwy.

Pierwszy miesiąc jest najtrudniejszy

Drugi i trzeci tydzień to moment, w którym większość bród zostaje zgolona. Włos jest już na tyle długi, żeby swędzieć, i wciąż na tyle krótki, żeby wyglądać niechlujnie. Oba problemy to problemy skóry i oba rozwiązuje olejek, a nie sama cierpliwość. Przetrwaj — broda po czwartym tygodniu to zupełnie inna historia.