Pomada to najbardziej niezrozumiany produkt na męskiej półce. Za dużo — włosy wyglądają na mokre i ciężkie; za mało — fryzura opada koło południa. Rozwiązaniem jest właściwy wybór, a potem użycie ułamka tego, co wydaje ci się potrzebne.
Wybór pierwszy: trzymanie
Średnie trzymanie utrzymuje włosy na miejscu, ale zostawia je ruchome. Możesz przeczesać je palcami i przemodelować bez ponownego mycia. Dobre do przedziałków, luźnych teksturowanych fryzur i wszystkiego, co ma wyglądać jak włosy, a nie jak kask.
Mocne trzymanie blokuje kształt. Dobre do pompadour, ostrego quiffa, gęstych i grubych włosów, które się bronią, oraz do długich dni pracy.
Jeśli nie jesteś pewien, zacznij od średniego. Zawsze możesz dodać drugą małą porcję; trzymania nie da się odjąć.
Wybór drugi: wykończenie
Mat wygląda tak, jakby włosy układały się same. Pasuje do krótszych nowoczesnych cięć i do przerzedzonych włosów, bo połysk podkreśla skórę głowy pod spodem.
Połysk to klasyka barbershopu — zaczesane do tyłu, wyraźne linie grzebienia, formalnie.
Wybór trzeci: baza wodna czy olejowa
To ważniejsze, niż się wydaje. Pomada na bazie wody spłukuje się samą wodą i nie kumuluje się. Pomada olejowa lub woskowa daje cięższy połysk i mocniejsze trzymanie, ale do usunięcia potrzebuje szamponu głęboko oczyszczającego, a resztki zostające na skórze głowy z czasem zapychają mieszki.
Do codziennego użytku baza wodna jest rozsądnym domyślnym wyborem.
Jak nakładać
- Zacznij od porcji wielkości ziarnka grochu. Do gęstych lub długich włosów — do małego orzecha laskowego.
- Rozetrzyj w dłoniach, aż stanie się przezroczysta i ciepła — nierozetarta pomada ląduje grudkami.
- Pracuj od tyłu do przodu i od nasady na zewnątrz, a nie przez dotykanie samej grzywki.
- Formuj grzebieniem dla wyrazistego efektu, palcami dla tekstury.
Wilgotne włosy dają więcej trzymania i mniej połysku. Suche — więcej połysku i większą kontrolę. Oba warianty działają, tylko wiedz, który wybierasz.
Częste błędy
Nakładanie na ociekające włosy — produkt się rozcieńcza i spływa. Zużycie pół słoiczka, bo pierwsza porcja „nic nie dała” (nie dała, bo nie została rozetarta). Niedokładne zmycie przed snem, od czego zaczynają się poplamione poszewki i wypryski na czole.
A może spray solny zamiast?
Jeśli zależy ci na teksturze i objętości, a nie na trzymaniu, spray z solą morską będzie lepszym narzędziem. Spryskaj wilgotne włosy, wysusz palcami i wykończ bardzo małą ilością matowej pomady tylko tam, gdzie potrzebujesz kontroli.