Olejek czy balsam do brody — co ci naprawdę potrzebne?

To najczęstsze pytanie w barbershopie i odpowiedź prawie nigdy nie brzmi „albo–albo”. Olejek i balsam robią różne rzeczy. Zrozumienie, której z nich potrzebujesz, to cała decyzja.

Co robi olejek

Olejek do brody to mieszanka olejów bazowych, czasem z olejkami eterycznymi dla zapachu. Nie ma w nim wosku ani masła, więc niczego nie utrzymuje w miejscu. To, co robi, to wnika.

Dociera do skóry pod brodą, a to właśnie tam zaczyna się swędzenie, łuszczenie i podrażnienie. Otacza każdy włos, przez co ogranicza łamliwość i daje naturalny połysk. Wchłania się w minutę i nie zostawia filmu.

Olejek to odpowiedź, jeśli broda jest krótka, jeśli skóra swędzi, jeśli pojawiają się płatki albo jeśli włos jest suchy i matowy.

Co robi balsam

Balsam to olej plus masło plus wosk. Wosk stanowi różnicę. Daje lekkie trzymanie, więc niesforne włosy zostają tam, gdzie je ułożysz, i tworzy barierę, która spowalnia utratę wilgoci w ciągu dnia.

Balsam to odpowiedź, jeśli broda jest już na tyle długa, że idzie własną drogą, jeśli walczysz z jednym włosem sterczącym w bok albo jeśli spędzasz dzień na wietrze i chłodzie.

Kiedy używać obu

Większość bród po dwóch miesiącach korzysta z obu. Kolejność ma znaczenie:

  1. Olejek na wilgotną brodę po myciu — najpierw wetrzeć w skórę.
  2. Rozczesać.
  3. Balsam na wierzch, rozetrzeć w dłoniach aż się rozpuści, potem uformować brodę.

Odwrotna kolejność oznacza, że balsam zamknie powierzchnię, a olejek nigdy nie dotrze do skóry.

Szybki test

Przeczesz brodę palcami i dotknij skóry.

Skóra ściąga albo się łuszczy? Olejek.
Włos sterczy w złą stronę? Balsam.
Jedno i drugie? Jedno i drugie.

Słowo o zapachu

Kosmetyki do brody są przez cały dzień dziesięć centymetrów od twojego nosa. Jeśli zapach jest przyjemny w pierwszej minucie, a ciężki w trzeciej godzinie — to nie ten. Świeże kompozycje drzewne i cytrusowe znoszą dzień pracy lepiej niż słodkie.